pociągiem na wózku inwalidzkim

Pociągiem na wózku inwalidzkim

Po tym jak jechaliśmy z Gohą pociągiem z Malmö do Kopenhagi, postanowiłem w niedługim czasie przetestować ten rodzaj podróżowania także w Polsce. Kilka dni temu, przy okazji wyjazdu na „Charytatywny Turniej Pokerowy EPT Polska” nadarzyła się ku temu okazja. Goha z racji na panującą za oknem aurę, nie była tym pomysłem zachwycona, ale byłem uparty i się udało. 14 stycznia 2017 roku wyruszyłem z Gohą w moją pierwszą podróż pociągiem na wózku inwalidzkim po rodzimej ziemi.

„Jedzie pociąg z” Olsztyna

Gdy już nadszedł dzień naszego odjazdu do Warszawy (o zakupie biletu będzie na samym końcu) byłem bardzo podekscytowany tym, że w końcu , po tylu latach przejadę się polską koleją. Nie myślcie jednak, że byłem tak odważny i wyruszyłem w tą podróż w ciemno. Wprawdzie wiedziałem, że pociąg będzie dostosowany itd., ale w głowie miałem składy z przed 15 lat i dopiero po obejrzeniu filmiku Piotra Czarnoty nabrałem przekonania, że wszystko będzie ok.

Gdy już znaleźliśmy się z Gohą na dworcu w Olsztynie bez problemu znaleźliśmy miejsce spotkania z obsługą dworca (znajduje się ono przy wejściu bliżej dworca PKS).

dworzec w Olsztynie

Po kilku minutach zjawiła się ochrona dworca, która odprowadziła nas na drugi peron, gdzie czekał już na nas pociąg.

pomoc dla niepełnosprawnych na dworcu

Po dojściu do wagonu 3-ciego, gdzie znajdują się miejsca dla osób poruszających się na wózku inwalidzkim, nie musieliśmy długo czekać, aby zjawiła się obsługa pociągu z informacją, że „winda szwankuje i nie wiadomo czy zadziała”.

pociąg intercity dla niepełnosprawnych

Możecie domyśleć się jaki był mój zawód. Winda nie działa, na pokład pociągu ponad metr, a tuż obok mnie przemarznięta już Goha, która jest tu bo ja chcę spełnić swoje marzenie. Na szczęście sytuacja po kilku minutach została opanowana i winda zjechała. Całe szczęście, że posiada ona poza wersją elektryczną także opcję obsługi mechanicznej, bo właśnie dzięki dziarskiemu pompowaniu pana konduktora dostałem się do pociągu.

wjazd na wózku do pociągu

Warto w tym momencie dodać, że podczas całego etapu osoba niepełnosprawna znajduje się pod baczną opieką towarzyszących jej pracowników. Do tego wszyscy są bardzo uprzejmi i pomocni. Z całą pewnością, PKP sprzed 15 lat odeszło w zapomnienie.

Gdy już znalazłem się na pokładzie pociągu doznałem szoku. Wprawdzie na wspomnianym wyżej filmie Piotra widziałem, że jest ok, ale zobaczyć to na własne oczy, to co innego. Czysto, nowocześnie, wygodnie, ciepło i tak szeroko, że można się kręcić dookoła. XXI wiek w pełnym tego sformułowania znaczeniu. Miejsca przeznaczone dla osób niepełnosprawnych pozbawione są foteli przez co można wygodnie podjechać pod rozkładany stolik i rozkoszować się podróżą.

jazda pociągiem na wózku inwalidzkim

Poza w 100% dostosowanymi miejscami dla niepełnosprawnych, w pociągu znajduje się też dostosowana do ich potrzeb toaleta, wyposażona we wszelkie konieczne akcesoria.

toaleta dla niepełnosprawnych w pociągu

W końcu nadszedł czas odjazdu i pociąg ze szwajcarską punktualnością ruszył w drogę do Warszawy.

Jeśli interesują Cię atrakcje w Warszawie to zajrzyj do naszych pozostałych artykułów.
Odwiedzamy wiele takich miejsc i sądzimy, że znajdziesz coś co Cię zainteresuje.

Byłem przeszczęśliwy i z nieschodzącym z twarzy uśmiechem, przy charakterystycznym „tuk, tuk” (którego brakowało mi w olsztyńskim tramwaju) gapiłem się w okno. Gdy dojechaliśmy do stacji Działdowo postanowiliśmy z Gohą zjeść śniadanie i w tym właśnie celu udaliśmy się do znajdującego się tuż obok Warsu. Oczywiście przejazd do Warsu, jest jak najbardziej możliwy i bezproblemowy.

wars w pociągu Intercity
My w Warsie

Ceny w tym lokalu na szynach nie należą do wygórowanych, a warto dodać że wszystko przygotowywane jest tuż przed podaniem i jest bardzo smaczne.

menu Wars

Jeżeli macie na coś ochotę, a nie chce się Wam ruszać z miejsca to nic straconego. Otóż Wars posiada aplikację mobilną mWars dzięki której możecie zamówić posiłek z dostawą do Waszego miejsca. Nie macie pakietu internetu? Też nie jest to problemem, ponieważ w pociągu jest bezpłatne wi-fi, choć niestety czasami trudno się połączyć. A gdyby rozładował Wam się sprzęt to pod siedzeniem jest gniazdko. Czyż to nie jest najwyższy standard obsługi i komfortu?

Podczas spożywania naszego kolejowego śniadania, nagle przestałem słyszeć „tuk, tuk”. Byłem lekko zasmucony tą zmianą, ale bardziej zaciekawiony skąd ona się wzięła. Cała zagadka rozwiązała się gdy wróciliśmy na swoje miejsca. Okazało się, że wjechaliśmy na nową trakcję przygotowaną dla Pendolino (tak mi się wydaje) i z 90 km/h przyśpieszyliśmy do 160 km/h! Tak, nie macie problemów ze wzrokiem. Pędziliśmy 160 km/h, a dowód poniżej.

pociągiem na wózku inwalidzkim z zawrotną prędkością

To właśnie za sprawą takiej prędkości dotarliśmy do Warszawy w nieco ponad 2,5 godziny, odbywając całą naszą podróż w bardzo komfortowych warunkach.

Warszawa Centralna

Warszawa Centralna jest dostosowanym dworcem, więc po skorzystaniu z dwóch wind w kilka chwil byliśmy na przystanku autobusowym.

Podróże niepełnosprawnych na Facebooku

Podsumowując

Ja jestem podróżą pociągiem na wózku inwalidzkim zachwycony. Dostosowanie na 5, Wars na 5, czas w jakim się jest na miejscu 5. Ode mnie duży plus dla Intercity za taki skok technologiczny i jakość obsługi klienta. Na 100% będę chciał skorzystać z ich usług jeszcze raz.

P.S. Gosi pomimo początkowego zmarznięcia też się podobało 🙂

Jak poprawnie kupić bilet na przejazd pociągiem na wózku inwalidzkim?

Sprawa wydaje się prosta i nie wymagająca tłumaczenia. Cóż to za filozofia? Jednak ja byłem na tyle zdolny, że zrobiłem to źle. Dlatego postanowiłem w punktach opisać całą procedurę:

  1. Wchodzimy na stronę z rozkładem jazdy PKP gdzie wybieramy interesujące nas połączenie oraz datę odjazdu, a w opcjach połączeń zaznaczamy „ułatwienia dla niepełnosprawnych”.
  2. Po wyszukaniu i wybraniu interesującego nas połączenia klikamy „kup bilet”.
  3. Na stronie, która nam się wyświetli wypełniamy formularz. W tym miejscu bardzo ważne jest wybranie opcji „Miejsce dla osoby na wózku” w sekcji „Rodzaj wagonu”. To właśnie w tym miejscu ja popełniłem błąd i tylko dzięki miłej Pani z infolinii Intercity, udało się go naprawić.
  4. W kolejnych krokach należy zapłacić za bilet i go pobrać.

Jeśli podróżujecie z osobą towarzyszącą/opiekunem to najpierw wg powyższych punktów kupujecie bilet dla siebie. Następnie powtarzacie procedurę wybierając w sekcji „Rodzaj ulgi” zniżkę „95% Przewodnik/Opiekun” i następnie podajecie numer swojego biletu. System automatycznie przydzieli miejsce dla opiekuna, które znajdować się będzie w sąsiedztwie Waszego.

Gdybyście mieli jakiś problem/pytania, to polecam kontakt z infolinią Intercity, jeśli tylko to możliwe to na 100% Wam pomogą. Ja taki kontakt wspominam bardzo miło, więc bez obaw 🙂

Mam bilet, co dalej?

W Polsce niestety nie da się wybrać w podróż pociągiem spontanicznie. Przewoźnicy, aby zapewnić odpowiednią pomoc osobie niepełnosprawnej, wymagają zgłoszenia takiego przejazdu minimum 48h przed planowanym odjazdem. Aby uzyskać taką pomoc w przypadku Intercity (tylko z tym przewoźnikiem miałem styczność) należy wypełnić formularz na stronie internetowej lub zadzwonić pod numer 19 757. Gdy już przewoźnik potwierdzi nam możliwość udzielenia pomocy na wybranej trasie, należy pamiętać, że w ustalonym miejscu spotkania na dworcu należy być minimum 30 minut przed odjazdem pociągu.

Uważam, że konieczność zgłoszenia przejazdu osoby niepełnosprawnej dwa dni przed odjazdem, jest sporym minusem. Nie można od tak kupić biletu i pojechać w słoneczny dzień nad morze. Trzeba wszystko planować. Ten 48h termin szczególnie niezrozumiały jest dla mnie w przypadku pociągów posiadających wbudowaną platformę dla wózków inwalidzkich. Przecież do ich obsługi nie jest potrzeba jakaś tajemna wiedza czy wysoko wyspecjalizowana kadra. Fajnie by było, gdyby Intercity dało możliwość spontanicznej podróży osobie niepełnosprawnej w tych pociągach, które są w 100% dostosowane.

Otrzymaliśmy od PKP Intercity wyjaśnienie dlaczego funkcjonuje konieczność powiadomienia przewoźnika o podróży osoby niepełnosprawnej z 48-mio godzinnym wyprzedzeniem:

„Wyjaśniamy, że konieczność wcześniejszego zgłaszania przejazdu pasażera z niepełnosprawnością wynika z rozporządzenia (WE) NR 1371/2007 PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY z dnia 23 października 2007 r. dotyczącego praw i obowiązków pasażerów w ruchu kolejowym i jest również stosowana u innych przewoźników, np. w transporcie lotniczym (z wyprzedzeniem 48 h), przewozach autokarowych (z wyprzedzeniem 36 h) oraz w transporcie morskim (z wyprzedzeniem 48 h w podróży promem lub statkiem). Przepisy te obowiązują we wszystkich krajach Unii Europejskiej. W szczególności potrzebę asysty lub/i zapewnienia odpowiedniego rodzaju taboru powinni zgłosić organizatorzy przejazdów grupowych jeśli w grupach będą podróżowały osoby niepełnosprawne.”

~ PKP Intercity

Na koniec chciałem uciąć ewentualne przypuszczenia, że wpis ten jest w jakikolwiek sposób sponsorowany przez spółkę PKP Intercity. Nie jest. Po prostu uważam, że jak coś jest dobre, to trzeba to chwalić.

Filmik z naszej podróży pociągiem

Zapraszamy na nasze grupy

Samochodem do Chorwacji
Samochodem do Chorwacji
Podróże niepełnosprawnych
Niepełnosprawni podróżują
Urlop w Chorwacji
Urlop w Chorwacji
Toskania grupa
Toskania
Singapur grupa
Singapur

To też może Ci się spodobać

9 Komentarzy

  1. Konieczność zgłaszania podróży 48 godzin wynika przede wszystkim z ograniczonych zasobów polskiej kolei. Dzięki zgłoszeniu kolej może się lepiej przygotować. Sam tego doświadczyłem kilkukrotnie.

    Przykładowo, PKP Intercity nie posiada dużo wagonów przystosowanych dla niepełnosprawnych, możliwe są awaryjne wyłączenia i wtedy zamiast wagonu przystosowanego jedzie zwykły, których jest znacznie więcej. W moim przypadku pociąg jechał z Katowic, gdzie zamiast wagonu przystosowanego włączono awaryjnie zwykły, z wąskimi przejściami i przedziałami, a w składzie nie było innego wagonu przystosowanego. Wsiadałem we Wrocławiu, a dzięki zgłoszeniu przewoźnik przygotował się na moją podróż i we Wrocławiu, gdzie wagon przystosowany dla osób na wózkach był już dostępny, doczepiono ten wagon specjalnie dla mnie. Dzięki temu odbyłem normalną podróż, wsiadłem bez niebezpiecznego wnoszenia, tudzież nie musiałem czekać na kolejny pociąg.

    Inny przykład to ograniczona dostępność peronów. Są stacje, gdzie tylko część peronów jest dostępna dla osób na wózkach. Dzięki zgłoszeniu, jeżeli są możliwości, pociąg może wjechać na inny peron, czego także sam doświadczyłem.

  2. Jestem osobą niepełnosprawna. Mam sprawne ręce i niesprawne nogi. Jeżdżę pociągiem średnio raz na dwa czasem trzy tygodnie pokonując 500 km i szlag mnie trafia jak czytam takie wpisy jak to jest cudownie dostosowane i jaka miła i wyspecjalizowana kadra tam pracuje. PKP to miliony niedogadanych ze sobą spółek, gdzie ciężko dodzwonić się i podać informacje dotyczące twojego przejazdu bo zwykle coś spieprzą albo klasycznie zgubią Twoje zgłoszenie. Odmawiają pomocy przy przeniesieniu bagażu bo ” nam nie wolno” odmawiają pomocy we wnoszeniu do pociągu bo „nam nie wolno” platformy o ile już uda się je załatwić żeby były na czas często nie pasują do przedziału bo jest zbyt wąski więc nie można z niej korzystać. Kilkukrotnie słyszałam kłótnie między konduktorem a sokistami bo zwalali na siebie winę za niekompetencje i przeklinali jak szewce w moim towarzystwie mówiąc o mnie per ” pomożesz mi TO wsadzić? „. Jak już jeździcie pendolino i odpowiada Wam że nie można zejść z wózka żeby usiąść a miejsce dla niepełnosprawnych jest w wagonie barowym gdzie ciągle czuć zapach jedzenia i ciągle kręcą się tam nowi ludzie i akurat trafiliście fartem że działała winda i wiedzieli jak ją obsłużyć to naprawdę zazdroszczę ale nie wszystko jest takie kolorowe.

    1. Moja opinia powstała na podstawie jednego przejazdu z PKP Intercity, na jednej tylko trasie, co zaznaczyłem w tekście. Przykro słyszeć, że nie wszędzie jest tak kolorowo. Ja jednak mam nadzieję, że nie będę musiał zmienić z czasem swojego zdania.
      Absolutnie zgadzam się z Tobą, że takie sytuacje jak opisałaś nie powinny mieć miejsca i należy to naprawić.
      Pozdrawiam i mimo wszystko życzę udanych podróży 🙂

    2. Ona:
      Jeżdżę około raz na kwartał, zazwyczaj w długie podróże, czasem podróże z przesiadkami. Szczecin-Przemyśl pokonałem chyba 3 razy, miałem też podróże nietypowe, typu z Warszawy do Szczecina przez Katowice. Jako osoba na wózku przejechałem polskimi pociągami już setki tysięcy kilometrów. Jeździłem pociągami przewoźników PKP IC, PR, KŚ, KD, KM, SKMW, PKP SKM, MW. Korzystałem z chyba 30 różnych typów wagonów, począwszy od Pendolino, skończywszy na starszych 111Ainw z 2007 roku.

      Na przestrzeni lat przeżyłem różne historie z koleją, od odwołania ostatniego pociągu po braki odpowiednich wagonów, awarie wind na peronach czy podnośników w wagonach. Mogę stwierdzić, że nie jest idealnie, ale widać też postęp na przestrzeni lat. Kiedyś zgłoszenie tylko przetwarzano i zwalano na drużynę konduktorską odpowiedzialność za pomoc osobie na wózku. W razie potrzeby nie włączano wagonów przystosowanych i nikt się tym nie przejmował. Obecnie ktoś te zgłoszenia sprawdza i właściwie reaguje, np. na brak wagonu. Miałem sytuację, że sprawdzono nawet wysokość peronu, aby zapewnić mnie o bezpieczeństwie przy wsiadaniu. Jak dotąd nie zdarzyło mi się, że moje zgłoszenie zaginęło, a moje zgłoszenia można liczyć w setkach.

      Wózka nie powinno się wnosić do wagonu i poniekąd słusznie niektóre grupy pracowników obawiają się tego. Jest to niebezpieczne dla osoby na wózku, jak i dla pracowników. Możliwe jest uszkodzenie wózka.
      Przyjęło się, że osoba na wózku spędza podróż na wózku i tak jest nie tylko w Polsce i nie tylko w pociągach. Kwestia gustu, czy komuś to odpowiada. W Polskim Busie też nie ma swobody w przeciągnięciu się na fotel. W pociągach często nie ma z tym problemu.

      Podobnie jak z umiejscowieniem miejsca w wagonie restauracyjnym. Trudno o złoty środek. W tradycyjnym składzie wagonowym nie ma możliwości zamówienia w dowolnej chwili posiłku z wagonu restauracyjnego. Trzeba to robić za pośrednictwem drużyny konduktorskiej albo podczas obchodu wózka gastronomicznego. Z Przemyśla do Szczecina obsługa gastronomiczna może przejść np. tylko raz. Dlatego niektórzy wolą mieć możliwość swobodnego zamówienia posiłku a niektórzy wolą mieć miejsce w innej części – nie ma złotego środka.

      Jeżeli Kamil Kowalewicz jest zachwycony swoją pierwszą od dawna podróżą, to nic tylko się cieszyć, a nie opadać ręce.

  3. Nie ma ludzi nie omylnych przedstawiony problem istnieje i bedzie istnial gdyz nadal mało osób niepełnosprawnych podrózuje wozki reczne to pikus w porownaniu z elektrycznymi ciezkimi wozkami ktorych nie da sie wnieśc tylko musza wjechac

    1. Po to też jest nasz blog, by pokazywać, że osoby niepełnosprawne podróżują i by zwracać na ten fakt uwagę osób odpowiedzialnych np.: za koleje.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Zgodnie z RODO musisz się zgodzić na dodanie komentarza i przesłanie wpisanych danych
Ten formularz gromadzi Twoje imię, adres e-mail, adres strony www i treść, dzięki czemu komentarze mogą funkcjonować na tej stronie. Aby uzyskać więcej informacji, zapoznaj się z naszą polityką prywatności, gdzie uzyskasz więcej informacji o tym, gdzie, jak i dlaczego przechowujemy Twoje dane.
Nie wykorzystujemy danych wpisywanych podczas komentowania do celów marketingowych (np. wysyłka newslettera).